Wiesława Sujkowska - autorka tekstów, poetka, scenarzystka.

Ukończyłam:
– Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Bydgoszczy (pedagogika).
– Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną im. Leona Schillera w Łodzi (scenariopisarstwo).

– Studiowałam edytorstwo na Uniwersytecie Warszawskim.

Do roku 1999 nazywałam się W.Cychol-Wiśniewska.

 

Z góry przepraszam: nie zwariowałam, nie odbiło mi i nie odkleiłam się (mam nadzieję) od rzeczywistości.

Jednak muszę powtórzyć: autorka tekstów, poetka, scenarzystka . Bez tych powtórzeń roboty, sorry, boty Google  nie widzą mojej strony.

Powinnam napisać minimum 300 słów, aby chciały traktować tekst poważnie, a kiedy już go zauważą, zaczynają go indeksować, czyli robić to, o co chodzi opiekunowi mojej strony.

Już próbuję sobie wyobrazić co w podobnej sytuacji powiedziałaby Poetka, którą kocham – Wisława Szymborska i Poetka Julia Hartwig, którą uwielbiałam „obserwować”.

Jakby tę sytuację określił Aldous Haxley nie pytam, bo już to zrobił kilkadziesiąt lat temu.

Niestety, mam dopiero 130 słów .

Kapryśne te roboty, przecież nawet Dziesięć Przykazań  ma ich mniej. A Deklaracja Niepodległości zawiera się w 300 słowach.

Na szczęście boty lubią fragmenty, okruszki utworów. Dlatego pozwalam sobie zacytować fragment mojego monodramu o Wandzie Rutkiewicz.

„Wanda” monodram o życiu Wandy Rutkiewicz (fragment):

” – Nagle z ponurej zadumy, wyrwały mnie słowa Toniego Kurza: Ich kann nicht mehr.

Mój Boże, czy to możliwe, by nadal żyły w tej masie monolitu ?

Przepraszam, wiecie Państwo kim był Toni, prawda …?

Ach, nie ? … musicie o nim usłyszeć.

Toni Kurz z jeszcze trzema wspinaczami, bodajże w 1936 roku próbowali dokonać pierwszego przejścia północnej ściany. Niemalże osiągnęli cel.

Kiedy zauważył ich strażnik kolejki ucieszył się tak bardzo, że pobiegł zaparzyć dla nich kawę.

Gry wrócił, Toni wisiał na linie … sam, jego kolegów porwała lawina. Jakby tego nie było dosyć, przyszły burze śnieżne. Akcja ratunkowa musiała być przerwana,

Toni przez noc, dzień i kolejną noc tkwił w ścianie. Walczył.

Dopiero kolejnego dnia pogoda się poprawiła i udało się do niego dotrzeć. Wyciągniętą rękę ratownika dzieliło od Toniego jakieś pięć metrów.

To wtedy powiedział swoje sławne: Ich kann mehr. I skonał. (…)

Jak echo powtórzyłam za Tonim: dłużej nie mogę.

Tak naprawdę wtedy umarło moje małżeństwo. Góry były dla mnie najważniejsze, nawet jeśli nie chciałam, żeby tak było.”

 

Hurra sztuczna Inteligencjo ! Done ! Jest 349 słów, do roboty – roboty.

Portfolio

Pracowałam dla